Archiwum dla Październik, 2001

obłędnik

Jezu!!! Ja naczelnego chyba nigdy nie zrozumiem!!! Szłam dziś do radyjka na miękkich nogach, a tu rozmowa krótka, treściwa i przyjemna (!!!). Mam urlop na rok!!!!!!!!!!!!!!!!! Chwila zadumy… będę tęsknić…

znów kochany Toruń

…i kocham moje miasto… chociaż stolica nie jest zła!!! Teraz siedzę w Hackerze, Gośka obok… pełna sielanka, w ogóle nie wiem o co chodzi. Nagle wyraża ubolewanie, gdy stwierdziłam, że między mną i Danielem nic być nie może. A kilka dni temu odsądzała go od czci i wiary… A teraz…
Sorry, jestem po piwie. Pierwszym. Nie ostatnim.

life is terribly brutal

Ostatnie trzy minuty w kafei… Jadę wieczorem do stolycy. Arietta warszawianka. In spe, może i na stałe…