Archiwum dla Marzec, 2002

hm…

Natomiast wczoraj wzięło mnie na wspominki przedszkolno-podstawówkowo-licealne… to przy okazji spacerku po miasteczku. Też niewesołe… Qrcze, chyba faktycznie wieje pesymizmem!!!!!!!

AAAAAAAAAAAAAA!!!!!!!!!!!!!

patrzyłam…

I wspominałam dwa lata tam spędzone. Dwa bardzo ciężkie lata…

tydzień zwany wspominatozą

Poniedziałek. W czytelni spotkałam Maryśkę D., współlokatorkę z czasów drugiego roku… żałuję że rozstałyśmy się wtedy w NIEzgodzie, zresztą to było tak pochrzanione… a to baaardzo wartościowa dziewczyna. Dobrze, że teraz ze sobą rozmawiamy. Też już TAM nie mieszka (nic dziwnego), ale ostatnio wpadła pod jakimś pretekstem… nasz były „Właściciel” leczy się psychiatrycznie… ja wiedziałam, że tak będzie!!! Tylko że przez niego to ja pierwsza u psychiatry wylądowałam. Prosto z czytelni pojechałam do W., akurat autobus jechał obok bloku, gdzie właśnie wtedy mieszkałam… no i tak patrzyłam… patrzyłam…